­

5 moich wad, do których na ogół się nie przyznaję.

Na ogół nie przyznaję się do swoich wad, bo zgrywam Pannę Idealną , która w każdej sytuacji się odnajdzie. Wiecie, taka "twarda sztuka...

Na ogół nie przyznaję się do swoich wad, bo zgrywam Pannę Idealną, która w każdej sytuacji się odnajdzie. Wiecie, taka "twarda sztuka" ze mnie, ale mam dziś dobry dzień, więc niech będzie, że przyznam się do kilku rzeczy, które nie są po chlubnej stronie mojej osobowości ;)


1. Jestem spóźnialska. Dawno, dawno temu byłam wszędzie zawsze pierwsza, przed wszystkimi. Do podstawówki szłam o 7 rano, mimo że zaczynałam lekcje o 8, a szkoła była przed moim blokiem. Naprawdę nie wiem po co tak robiłam, ale wyrosłam z tego. Dziś przeginam w drugą stronę i jest mi ciężko być na czas. Regularnie biegam, żeby zdążyć na autobus, pokonuję trasy szybkim marszem, a z domu zawszy wybiegam w wielkim chaosie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam gdzieś na czas xD

2. Wyprzedzam zdanie innych. Straszna ze mnie egocentryczka, podczas rozmowy prawie zawsze zakładam, że wiem, co chce powiedzieć mi rozmówca i często kończę zdanie za niego. Np.
K.: "Kasia kupiła sobie..." 
Ja: "Psa, wiem!".
K.: -.- 
Mojego męża doprowadza to chyba do nerwicy, a przynajmniej do solidnej dawki irytacji. No, ale staram się nad tym pracować i w takich sytuacjach zaczynamy rozmowę od początku:
Ja: "Przepraszam, wyrwało mi się, zacznijmy  tą rozmowę od nowa"
K.: "Kasia kupiła sobie..." <chwila oczekiwania>
Ja: "O! Coś kupiła? Ciekawe co takiego?"
K.: "Nigdy nie zgadniesz!"
Ja: "No tak, jestem taka słaba w zgadywaniu, no powiedz mi proszę!"
K.: "Psa!"
Ja: "Psa? No nie spodziewałam się!" 

3. Często nie odbieram telefonów. Specjalnie. Nie to, żebym nie mogła w danej chwili rozmawiać. Czasami po prostu tak mi się nie chce, że po prostu je ignoruję. Wrzucam telefon do torby i wyłączam dźwięki, jeśli trzeba, żeby uspokoić trochę swoje sumienie ("oj, nie słyszałam jak dzwonił!").

4. Nie odpisuję na maile i smsy. Nie to, żeby to wynikało z mojej wredoty czy ignornacji. Po prostu często sprawdzam wiadomości w sytuacjach, kiedy nie mogę odpisać na nie, a potem kiedy już mogłabym się tym zająć po prostu o tym nie pamiętam. Dlatego mam tak katastrofalne obsuwy w odpisywaniu na wszelkie wiadomości. Jeśli odbiorę, przeczytam i nie odpiszę od razu - prawdopodobnie nie odpiszę nigdy. Albo za kilka tygodni. Jestem złym człowiekiem xD

5. Jestem mordercą kwiatków. Nie pamiętam o ich podlewaniu i nawet kaktusa doprowadziłam do tego, że się zapadł w sobie chłopak. Wrzos się jedynie jakoś trzyma, o dziwo, chociaż kilkukrotnie był już w stanie agonalnym. Dobrze, że o karmieniu kota pamiętam.

Mam nadzieję, że teraz nie popędzicie, aby usunąć subskrypcje mojego bloga, wręcz przeciwnie, zachęcam Was do obserwowania na Fejsie albo Instagramie - na tych dwóch jestem najaktywniejsza. Ponadto polecam Bloglovin!


Mogą Ci się spodobać: