Moje życie
Rodzicielstwo
Aktualizacja ciążowa
17.1.13![]() |
Źródło: pinterest.com |
21 tydzień.
Półmetek za nami. Myślałam, że będzie teraz trochę z górki, ale raczej się nie zapowiada.
Czuję się dobrze, choć trochę słabo i pojawiają się niektóre uciążliwe dolegliwości, m.in:
- zawroty głowy, kiedy zbyt długo stoję (np. w kolejce) lub za długo chodzę (np. kręcąc się między sklepowymi półkami).
- męczy mnie czasem nawet mówienie, zwłaszcza kiedy jednocześnie robię coś jeszcze (np. gotuję) czuję się jakbym rozmawiała w trakcie truchtu.
- koncentracja spada na łeb na szyję: zapominam co miałam kupić (nawet zapisana lista czasem nie pomaga, bo stoję nad nią i zastanawiam się o co mi chodziło wpisując "ryż" - no jakby to było istotne), siedzę przed komputerem i wpatruję się w ekran bezwiednie, gubię sens zdań, zapominam teksty piosenek w trakcie śpiewania.
- bolą mnie plecy: siedzenie przed komputerem jest uciążliwe na dłuższą metę, leżenie w jednej pozycji też, czytanie na pół-leżąco niewygodne, siedzenie na kanapie przykre, a stanie niewskazane (patrz myślnik numer jeden)
- zaczęła pojawiać się zgaga, nie jest przyjemnie.
Poza tymi drobnymi nieprzyjemnościami czuję się fantastycznie. Potomek kręci się i kręci niesamowicie, od około dwóch tygodni czuć go wyjątkowo wyraziście. Przyznam, że to bardzo przyjemne uczucie, kiedy już pozbędzie się myśli, że to jakiś dziwny alien wewnątrz. Mimo wszystko cały czas czuję, że bez względu na to, że dzieje się to we mnie, jesteśmy dwoma osobnymi organizmami i pewne rzeczy nie wynikają już ze mnie, ale z tego drugiego człowieka, że w pewnym sensie jest już autonomiczną istotą bez względu na połączenie pępowiną. To urocze uczucie.