­

Day 3 // 7 day - photo challange //

Witajcie! Dziękuję Wam za taki ogrom dobrych słów, życzeń powodzenia, propozycji pomocy i trzymanych kciuków! Po 3 dniach już wiem, że na...

Witajcie!
Dziękuję Wam za taki ogrom dobrych słów, życzeń powodzenia, propozycji pomocy i trzymanych kciuków! Po 3 dniach już wiem, że największą wartością wyzwania fotograficznego u Uli (klik) jest poznanie tylu fantastycznych i pełnych pasji osób! Bardzo się z tego cieszę, bo odkryłam ciekawe osobowości, inspirujące blogi, na prawdę fajne miejsca w sieci. Mam nadzieję, że ta historia będzie trwać

Dzisiejszy temat na zdjęcie to "DUŻY". Kiedy pierwszy raz się nad tym zastanawiałam, sprawiało mi to nie lada problem, żeby wpaść na to co sfotografować. Ale wczoraj wieczorem Eve w swoim komentarzu mimochodem nakierowała mnie na rozwiązanie tego problemu! W końcu na chwilę obecną w moim życiu przymiotnik "duży" pasuje tylko do jednej, najważniejszej rzeczy - brzucha
Jesteśmy w piątym miesiącu, brzuchol rośnie jak na drożdżach (90% zawartości mojej szafy już nie spełnia swojej roli), jest regularnie ukopany od środka i wygląda przepięknie! 
[samozachwyt: mode on]
Może nie jest jeszcze gigantem, ale podoba mi się prze-potężnie! Jest jędrniutki, delikatny, miły w dotyku, ma ładny kształt i w ogóle ochy i achy!  
[samozachwyt: mode off]
Patrzcie sami:


Mogą Ci się spodobać: