Day 4 // 7 day - photo challange
10.1.13Dziś kolejny dzień wyzwania. Spodobało mi się strasznie codzienne robienie zdjęć na określony temat. Może kiedyś zrobię sobie taką miesięczną listę? Kto wie :)
Dziękuję bardzo za wspaniałe komentarze pod poprzednimi zdjęciami! Jest naprawdę bardzo miło je czytać.
Dziś temat "SZCZĘŚCIE".
Ach! Temat - rzeka. W cały miesiąc nie udałoby mi się zapełnić zdjęciami tego słowa! Chciałabym tu umieścić zdjęcia męża, przyjaciół, kociałki, wszystkich tych cudownych chwil, jakie zdarza mi się spędzać, gorącej herbaty i objadania się swoim "comfort food", leżenia i wygrzewania się w ciepłym, letnim słońcu i wiele, wiele innych.
Pomyślałam sobie dzisiaj jednak, że jest coś, co tak naprawdę przynosi mi maximum szczęścia i w sumie cała reszta rzeczy wynika z tej jednej, fundamentalnej w moim życiu - wiary.
Wiary w żywego, realnego Boga, który nie jest odległy o miliony mil i nie spogląda na mnie ze srogiego obrazu powieszonego w zimnym budynku, ale jest przy mnie w każdej chwili mojego życia - dobrej i złej.
Wiem, że w dzisiejszym świecie ludzie chcą liczyć tylko na siebie. Wiem też, że dzisiaj liczą się pieniądze, piękny dom, dobra reputacja i mnóstwo substytutów szczęścia dostępnych od ręki. Dla mnie to wszystko są rzeczy dodane, bo jest ktoś, kto oddał swoje życie zamiast mnie i mam dzięki niemu poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznego pokoju bez względu na sytuację, w jakiej się znajdę.
Dlatego dziś na zdjęciu adekwatny do tematu wyzwania werset z Przypowieści Salomona 16,20.